Święta, jakich nie znacie
W Japonii od lat 70. panuje zwyczaj jedzenia KFC na święta, bo kampania “Kentucky for Christmas!” wmówiła Japończykom, że smażony kurczak to zachodni świąteczny rytuał, i dziś na zamówienia trzeba czekać w długich kolejkach; w Katalonii w szopkach stawia się figurkę “El Caganera”, czyli postać załatwiającą potrzebę fizjologiczną, bo według lokalnej symboliki „nawozi ziemię” i przynosi urodzaj, a współcześnie powstają wersje polityków czy celebrytów; na Islandii z kolei straszy się dzieci Yule Catem, wielkim kotem z folkloru, który „zjada” ludzi, jeśli nie dostali nowego elementu garderoby na święta — opowieść ta miała motywować do pracy przy wełnie przed zimą. Do równie nietypowych zwyczajów należą też m.in. czeskie wrzucanie buta przez ramię, by sprawdzić, czy szykuje się ślub, norweskie chowanie mioteł przed wiedźmami, greckie palenie butów, by odstraszyć chochliki, czy brytyjski pudding, w którym ukrywa się monetę i podpala przed podaniem. Norwegia – chowanie wszystkich mioteł. Bo duchy i wiedźmy mają latać na Wigilię… na miotłach.